Fred – bohater z nurtu strumyka

Siedzę znów na werandzie w moim ulubionym miejscu. Mój pies przytula się do mojej nogi. Dziś otuliłam się kocem. Dzień budzi się w znacznie chłodniejszej i pochmurniejszej aurze niż przez ostatnich kilka dni. Szkoda, lubie Słońce. Dodaje energii i pozytywizmu.Pije kawę i patrzę na wciąż rozłożony basen dla dzieci w ogrodzie. Przed oczami przelatują mi … Czytaj dalej Fred – bohater z nurtu strumyka →

Taki sobie Pan Poniedziałek Psikus!

Wczoraj był poniedziałek. Taki typowy, gluciany poniedziałek. Znów mam okres bezsenności. Kręcę się w lozku godzinami zanim usnę. I tak w niedziele odpłynęłam około godziny 3 rano, to właściwie już poniedziałek był, jakby na to nie patrzeć. Budzik dzwoni o 6.45. Nie musze chyba tłumaczyć, jak się czułam schodząc na dół, żeby dzieciom zrobić śniadanie … Czytaj dalej Taki sobie Pan Poniedziałek Psikus! →

Mój przyjaciel „wyrzut”.

Nie, nie wyrzut społeczeństwa. On jest wyrzutem sumienia. Chyba wierniejszego przyjaciela niż On to ja nigdy nie miałam. Sorry Anka aka Para, ale przegrywasz z nim już w przedbiegach! On nie opuszcza mnie nawet na moment. Jest ze mną w ciągu dnia, bez względu czy coś robię czy nie robię. Idzie ze mną spać a … Czytaj dalej Mój przyjaciel „wyrzut”. →

The Lady of Leisure czyli Kobieta wypoczynku i relaksu. To ja.

Było to stosunkowo dawno. Byłam w pracy, wchodzi czterech policjantów. Stali klienci, lata już przychodzą na kawę od czasu do czasu. Między innymi Carl, najstarszy i najmniejszy z nich wszystkich, dość specyficzne i suche poczucie humoru. Typ albo go kochasz, albo nienawidzisz. Ja byłam jego fanką. Nie dlatego, że mężczyzna w uniformie i to tamto. … Czytaj dalej The Lady of Leisure czyli Kobieta wypoczynku i relaksu. To ja. →

Przez żołądek do serca? To nie była miłość od pierwszego spojrzenia.

Jak wiadomo wszem i wobec każdy kraj ma swoją kulturę, przyzwyczajenia i kuchnię. Angielska kuchnia chyba nie ma w sobie nic aż tak wybitnie znanego, jak na przykład włoskie spaghetti, francuskie ślimaki czy indyjskie curry. Ogólnie rzecz biorąc, Angielki spędzają mało czasu w kuchni, sięgają raczej po półprodukty i produkty gotowe, aniżeli składniki swieże. Nie … Czytaj dalej Przez żołądek do serca? To nie była miłość od pierwszego spojrzenia. →