Z dziennika Kaśki. 1.

Tak pięknie dzis świeciło słońce! Utęskniony, pierwszy i prawdziwy wiosenny dzień. One zawsze mają taki specyficzny zapach i napawają mnie jakąś magiczną energią. W takie dni czuje, że jestem silna, że mogę wszystko, że jestem szczęśliwa. Ok, może i moje życie nie jest jakieś tam pudrowo różowe, słodkie jak domowa czekolada, którą mama robiła mi … Czytaj dalej Z dziennika Kaśki. 1.

O miłościach i o tym jak zostałam żoną „Angola”

Ach ileż tych miłości było... Moje serducho zawsze było spragnione kochania. Pierwszą moją miłością był chłopak mojej mamy siostry, miał na imię Olek. Nie umiałam dobrze jeszcze pisać, więc rysowałam mu czerwone serca w listach.. Ciocia z nim zerwała a wraz z ich zerwaniem moje małe serduszko zostało również opuszczone. A tak serio to moja … Czytaj dalej O miłościach i o tym jak zostałam żoną „Angola”